Zapalenie płuc u dzieci

Zapalenie płuc u dzieci

Ze względu na niewykształcony w pełni układ odpornościowy, dzieci są 3-4-krotnie bardziej narażone na zapalenie płuc niż przeciętny dorosły. Pediatra dzięki doświadczeniu i wiedzy rozróżni czy mały pacjent cierpi na zapalenie górnych dróg oddechowych, oskrzelików czy płuc. A my, farmaceuci, możemy pomóc lekarzowi i rodzicom w dokonaniu właściwych decyzji terapeutycznych.

Zapalenie płuc u dzieci

Źródło

Naciek zapalny obejmujący pęcherzyki dolnych dróg oddechowych może być spowodowany przez różne drobnoustroje: wirusy, bakterie typowe (gł. Streptococcus pneumoniae) i bakterie atypowe (Mycoplasma pneumoniae, Chlamydophila pneumoniae). Nierzadko spotykamy się zakażeniami mieszanymi oraz o nieznanej etiologii. Każdy z tych rodzajów infekcji wymaga odrębnego leczenia.

Popularne pneumokoki czyli Streptococcus pneumoniae są odpowiedzialne za 14-36% wszystkich zakażeń, niezależnie od wieku. Zakażenia paciorkowcem są ciężkie w przebiegu i często wymagają hospitalizacji.

Zaobserwowano, że u młodszych dzieci  < 4 r.ż. duża część przypadków zapalenia płuc jest spowodowanych przez wirusy, głównie RSV, grypy i paragrypy (28-37% leczonych w warunkach domowych, ale nawet 45% wymaga hospitalizacji). Powyżej 9 r.ż. szansa na wirusowe zapalenie wynosi już zaledwie 4%, natomiast zwiększa się możliwość zakażenia przez bakterie atypowe.

Diagnostyka

Zapalenie płuc najczęściej dotyczy dzieci poniżej 5 rż. Zapadalność w tej grupie wiekowej wynosi aż 36 – 46 na 1000 dzieci i maleje z wiekiem. Dla porównania u nastolatków odnotowuje się średnio 16 przypadków, a u dorosłych 5-12 przypadków na 1000. Duże nadzieje pokłada się w zmniejszeniu zapadalności (w całej populacji) po wprowadzeniu obowiązkowych szczepień przeciw pneumokokom.

Podobnie jak w przypadku dorosłych, objawy zapalenia płuc są mało charakterystyczne i bardziej możemy tutaj mówić o jego podejrzeniu niż o pewnym rozpoznaniu.

Objawy, na które powinniśmy zwrócić uwagę to:

  • gorączka (>38˚C),
  • kaszel,
  • przyspieszony oddech (dzieci oddychają trochę szybciej niż dorośli, niepokojąca powinna być częstotliwość >50 oddechów/min do 2 rż, i >40 oddechów/min powyżej 2 rż.),
  • wciąganie międzyżebrzy (w czasie oddychania skóra jest wciągana pod żebra),
  • leukocytoza
  • zmiany osłuchowe (możliwe do oceny tylko przez lekarza, ponieważ świszczący oddech, który słyszy ludzkie ucho nie jest tym samym, co objawy słyszane za pomocą stetoskopu z dolnych dróg oddechowych) – świsty, trzeszczenia i rzężenia, zwłaszcza jednostronne.

Badania obrazowe i laboratoryjne

Należy pamiętać, że objawy kliniczne są podstawą rozpoznania.

Rozpoznanie może być potwierdzone badaniem radiologicznym, ale nie jest ono konieczne. Z obawy na niepotrzebne narażenie dziecka na promieniowanie, rekomenduje się ograniczenie wykonania rtg do problemów z rozpoznaniem (np. brak poprawy pomimo leczenia lub pogorszenie stanu), ciężkich przypadków, hospitalizacji lub podejrzenia powikłań.

Za pomocą obrazu rtg ciężko jest odróżnić zakażenie wirusowe od bakteryjnego, dlatego jego wykonanie nie wpływa na wybór leczenia.

Zdarza się jednak, że u gorączkującego (>39 st. Cel) dziecka stwierdzona jest leukocytoza (> 20 000/ul) przy jednoczesnym braku objawów zapalenia dolnych dróg oddechowych (kaszlu, wciągania międzyżebrzy). W takim przypadku rtg pomoże w rozpoznaniu „bezobjawowego” zapalenia płuc.

Na rynku dostępne są liczne badania laboratoryjne i mikrobiologiczne wspierające decyzję terapeutyczną. Mają one jednak szereg ograniczeń:

  • poziom CRP, prokalcytoniny – nie pozwalają na odróżnienie zakażenia bakteryjnego od wirusowego, ale uzyskanie niskich wartości (CRP < 20 mg/l) pozwala uznać, że etiologia bakteryjna jest mało prawdopodobna,
  • badanie pulsoksymetrem – do oceny stopnia utlenienia krwi; pozwala ocenić ciężkość zakażenia i w przypadku niskich wartości (PaO2 <60 mmHg i SaO2 <92%) wskazana jest hospitalizacja,
  • posiew krwi na bakterie typowe S. pneumoniae, H. influenze – w badaniach posiewy rzadko były dodatnie i nie wpływały na decyzje terapeutyczne; może być ograniczony do ciężkich przypadków w szpitalu, gdzie trzeba określić antybiotykooporność danego szczepu,
  • posiew krwi na bakterie atypowe Chlamydiophila sp. i Mycoplasma sp. – wymaga pobrania co najmniej 2 próbek krwi w odstępie 2-3 tyg. aby stwierdzić wzrost IgG (badania serologiczne), w tym czasie dziecko już zwykle zdrowieje; duże nadzieje pokłada się jednak w metodzie PCR, która jest znacznie szybsza i często stosowana w warunkach szpitalnych;
  • posiew plwociny – u dzieci prawidłowe pobranie dobrej jakościowo plwociny jest praktycznie niemożliwe, dlatego badanie obarczone jest wieloma błędami,
  • posiew z nosogardła – często izoluje się drobnoustroje nie powodujące zapalenia płuc; chociaż wykrycie antygenów RSV i innych wirusów pomaga w podjęciu decyzji o izolacji dziecka (szczególnie, gdy dziecko przyjmowane jest do szpitala)
  • posiew z płynu opłucnowego – wymaga inwazyjnego nakłucia, zarezerwowane na ciężkie przypadki,
  • wykrywanie antygenu S. pneumoniae w moczu – dodatnie wyniki obejmują też nosicieli pneumokoka (test ma niską swoistość),

Wkrótce druga część artykułu

Podobał się artykuł? Podziel się!
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Google+
Google+
Email this to someone
email
0 komentarzy
avatar
Komentujesz jako gość!

Brak komentarzy