REKLAMA
REKLAMA

Inhalatory jako ważne narzędzie terapeutyczne

Istnieje kilka sposobów podania leku. Każdy z nich ma swoje wady i zalety, ale przede wszystkim wiążą się one z konkretnymi konsekwencjami. Na przykład zaletą podania leku w czopku jest częściowe ominięcie krążenia wrotnego, za to wadą podania ketoprofenu miejscowo – narażenie na reakcje fotouczulające. Ważnym sposobem podania leku, jest aerozoloterapia, więc warto znać wady i zalety poszczególnych inhalatorów oraz wiedzieć jak z nich korzystać…

(fot. shutterstock)

Istota aerozoloterapii

Jest to metoda z wyboru w leczeniu chorób układu oddechowego. Najistotniejsza wydaje się w leczeniu chorób obturacyjnych, do których zaliczamy astmę i POChP. Aerozoloterapia okazuje się pomocna także w mukowiscydozie, zespole nieruchomych rzęsek oraz rozstrzeniach oskrzeli.

REKLAMA
REKLAMA

Najważniejszą zaletą inhalacji jest to, że działa miejscowo, umożliwiając podanie środków farmakologicznych w odpowiedni region dróg oddechowych. Dzięki temu możemy zastosować, mniejszą dawkę leku oraz wyeliminować skutki uboczne, które towarzyszą przyjmowaniu leków per os.

Najbardziej znamienną wadą tej metody podawania leku, jest trudność w określeniu rzeczywistej ilości wchłoniętej substancji. Przyczyn strat jest kilka, substancja może na przykład przenikać do przewodu pokarmowego lub osadzać się w górnych partiach dróg oddechowych [1].

W celu dostarczenia leku w układzie oddechowym stosuje się:

  • Inhalację z użyciem poniższych inhalatorów:
    • Ciśnieniowy z dozownikiem (pMDI)
    • Suchego proszku (DPI)
    • Miękkiej mgły (MLDI)
  • Nebulizację, która polega na stworzeniu aerozolu z roztworu lub zawiesiny przy pomocy:
    • Sprężonego gazu
    • Energii ultradźwiękow
    • Energii wibracji

Inhalator ciśnieniowy z dozownikiem

(fot. shutterstock)

Są to urządzenia niewielkich rozmiarów, przenośne, wielokrotnego użytku i niedrogie. Jednak wiele przypadków terapii uznaje się za nieskuteczne, ze względu na nieprawidłową inhalację. Opracowano zatem zasady prawidłowego stosowania tego urządzenia:

  1. Po pierwsze, należy zdjąć ochraniacz z pojemnika i wstrząsnąć nim
  2. Po drugie, umieścić ustnik w otworze wlotowym komory przedłużającej
  3. Niemowlętom i małym dzieciom, powinno się przyłożyć silikonową maseczkę do twarzy, która uszczelnia usta i nozdrza
  4. Na tym etapie, należy nacisnąć dozownik, aby wyzwolić dawkę leku i wykonać kilka powolnych, głębokich wdechów.
  5. Po wykonanym wdechu zaleca się zatrzymanie oddechu na 10 sekund
  6. W przypadku inhalacji dziecka i niemowlęcia powinno się jedną ręką trzymać dziecko, za to drugą – komorę przedłużającą. Lek podajemy przez jednorazowe wyzwolenie dawki do komory przedłużającej. Maskę należy trzymać przy twarzy dziecka, aby wykonywało około 5-10 wdechów, czyli około 15 sekund [1].

Zalety inhalatora pMDI

  • Mały, przenośny, szybki w użyciu i stosunkowo tani
  • Wielodawkowy
  • Dawka terapeutyczna – tylko 1-2 inhalacje
  • Dobra wielkość cząsteczek 1-6 µm

Wady inhalatora pMDI

  • Konieczność koordynacji wdechu z uwolnieniem leku (klasyczne pMDI)
  • Wymagana prawidłowa technika inhalacji
  • Duża depozycja gardłowa, mała płucna
  • Zmienna uwolniona dawka
  • Brak licznika dawek [2].

Inhalator suchego proszku

(fot. shutterstock)

W przypadku tego również popularnego inhalatora – lek zostaje zainhalowany z urządzenia poprzez wykonanie energicznego i głębokiego wdechu. Substancja lecznicza w DPI (ang. dry powder inhaler) jest zazwyczaj pokryta większymi cząstkami innej substancji np. laktozy. Lek uwalnia się od nośnika i kieruje w stronę drzewa oskrzelowego. Odpowiednie rozproszenie powstaje na skutek działania strumienia przepływającego powietrza, wytwarzanego przez pacjenta podczas wdechu.

Do zalet tego typu inhalatora należy:

  • Stosunkowo mniejsza wymagana współpraca od pacjenta
  • Mały rozmiar
  • Możliwość szybkiego użycia
  • Stabilność substancji
  • Posiada licznik dawek
  • Jest ekologiczny – nie zawiera rozpuszczalnika

Wady inhalatora suchego proszku:

  • Wymaga zastosowania silnego wdechu
  • Produkcja jest droższa niż pMDI
  • Konieczność wykonania kilku czynności przed inhalacją [2].

 

Definicja nebulizacji

Jest to klasyczna metoda terapii instrumentalnej, która polega na dostarczeniu do dróg oddechowych leku w postaci aerozolu. Istotą jest wyeliminowanie objawów choroby, natomiast w przypadku inhalacji często ważna jest normalizacja czynności oddechowej. Aerozole to rozdrobnione cząsteczki ciał stałych lub cieczy o rozmiarach od 0,01 do 100 µm, które są zawieszone w gazie. Od wielkości drobinki zależy, gdzie zostanie zawieszona, do płuc trafiają te o wielkości od 1 do 5 µm [1].

(fot. shutterstock)

Zasady prawidłowej nebulizacji:

  1. Do nebulizatora wlać dawkę leku (rozcieńczoną do 3-4 ml objętości 0,9-procentowym roztworem NaCl)
  2. Połączyć z ustnikiem lub maską twarzową. Ustnik należy przytrzymać zębami i objąć ustami, maseczka powinna dokładnie przylegać do twarzy
  3. Nebulizator z kompresorem połączyć przewodem doprowadzającym sprężony gaz
  4. Sprężarkę podłączyć do źródła zasilania, wlot powietrza chłodzącego nie może być zasłonięty
  5. Pacjent powinien przyjąć odpowiednią pozycję – siedzącą lub leżącą
  6. W trakcie inhalacji należy pogłębić wdech i wykonywać go przez usta, aby zwiększyć depozycję leku w oskrzelikach, w szczycie wdechu – na chwilę zatrzymać oddech
  7. Przerwać inhalację, gdy w nebulizatorze nie powstaje już aerozol lub w momencie wystąpienia działań niepożądanych.

 

Ważnym aspektem podczas stosowania leków tymi metodami jest maksymalne ograniczenie działań niepożądanych. Przykładem jest stosowanie glikokortykosteroidów drogą inhalacyjną, gdzie zaczęto obserwować coraz więcej efektów ubocznych. Zalicza się do nich kondydozę ogólnoustrojową oraz jamy ustnej. Zmiany miejscowe można wyeliminować, poprzez płukanie jamy ustnej oraz mycie twarzy bezpośrednio po inhalacji [1].

 

Bibliografia:

  1. Gizińska, M., Konarska, A., Rąglewska, P., Rutkowski, R., & Straburzyńska-Lupa, A. (2012). Czynniki wpływające na skuteczność aerozoloterapii u dzieci. Pediatria i Medycyna Rodzinna8(2), 101-106.
  2. Grabicki, M., & Batura-Gabryel, H. Aerosol therapy. Przewodnik Lekarza/Guide for GPs Supplement1(1), 123-127.
  3. Pietrzak, J., Obuchowicz, A., & Kowol-Trela, K. (2014). Terapia inhalacyjna u dzieci. Pediatria i Medycyna Rodzinna10(4), 411-425.

 

 

REKLAMA

Kamil Bąk

Absolwent Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, od 3 lat aktywnie działający w Polskim Towarzystwie Studentów Farmacji. Oprócz nauk związanych z farmacją do moich zainteresowań zalicza się historia, sport, literatura oraz muzyka.

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

34 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

chyba niewielu rodziców wychowało swe pociechy bez inhalatora ....
W obecnych czasach tak, ale czy nasze mamy znały coś takiego jak inhalator?
z pewnością nie i musiały sobie jakoś radzić
No jasne że nie. Co najwyżej z kamfory, której teraz się nie poleca u najmłodszych
Parówki nad miska wtedy były bardzo popularne :)
Ja mam swój od 16 lat( jest sprawny) i przy byle katarze wszyscy się inhalujemy i jakoś się udaje.
początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tego urządzenia (mam jeszcze taki, który mocno hałasuje i odstrasza dzieciaki) ale z perspektywy czasu daje radę i jest bardzo pomocny przy infekcjach układu oddechowego
I wielu rodziców wciąż sceptycznie do inhalatorów podchodzi, to jednak drogi sprzęt i to chyba jest głównym powodem.
U mnie dźwięk i całe urządzenie jest dla dzieciaków bardzo ciekawe, tylko we właściwy sposób jakoś nie chcą z niego korzystać
nie wiem jak nasi rodzice wychowali nas bez inhalacji, ale teraz praktycznie każde dziecko w chorobie dostaje lek do nebulizacji - medycyna idzie do przodu
Inhalacje parowe, ręcznik na głowę i siedzieć. Bajki nie było jak obejrzeć podczas inhalacji jak to teraz bardzo popularne.
Popularne i bardzo pomocne. Bez bajki nie ma wręcz inhalacji ;)
Bajka musi być. Dziecko musi jakość wysiedzieć tych kilka minut kilka razy dziennie w trakcie infekcji.
czy to kwestia koniecznosci czy moze swego rodzaju trendu ale mysle jednak ze bardzo czesto inhalacje pozwalaja na szybsze wyjscie z infekcji a czesto unikniecie antybiotyku
Odkąd kupiłam sobie inhalator znajomi się ze mnie śmieją, że im na wszystko polecam inhalacje.
Ale trzeba przyznać że są skuteczne i co najważniejsze bezpieczne.
Wydaje mi się , że w tych czasach to już nie jest tak drogi sprzęt w tej chwili dobry sprzęt można już kupić za około 100- 120 zł. Ja za swój lat temu 16 zapłaciłam ponad 380 zł.
I ten teraz za 150 zł pewnie wytrzyma długo. To rzecz na lata użytkowania.
no chyba ze zareklamuja pacjenci ze wzgledu na glosna prace inhalatora
Wtedy poza silvestro nie wiele było dostępnych modeli.
Obecnie inhalatory to bardzo ważne ogniwa w terapii chorób górnych dróg oddechowych.
myślę że dziś inhalator to podstawa i duże ułatwienie
Każdy inhalator jest inny. Widziałem Microlify, które w teorii są znakomite ale okropnie buczą....
takiego super cichego to ja nie spotkalam
W dzisiejszych czasach inhalator to podstawa dlatego najlepiej znaleźć taki który tak bardzo nie buczy, a jednak między sobą trochę się różnią.
I oczywiście taki, którego części są łatwo dostępne, bo to też ważne
to prawda bo pozniej a to maski a to przewody czy filtry trzeba wymienic i wazne by nie bylo z tym klopotu😆
wszystkie buczą. Nie spotkałam jeszcze cichego inhalatora. Chyba że ktoś ma coś fajnego do polecenia
To prawda ale jedne głośniej drugie ciszej
Miałem okazję słyszeć kiedyś Microlife'a. Przy moim Medelu brzmiał jak buczące stado dzikich zwierząt.
Ja lubię polecać medel family, moja znajoma ma, używa i bardzo pozytywnie sie o nim wypowiada.
ja mam od 7 lat inhalator firmy Diagnosis i nie narzekam
Ja mam Medel Family kilka lat i sporo się przysłużył. Cały czas działa bez zarzutu.