REKLAMA
REKLAMA

Fakty i mity – szczepionki powodują autyzm?

Mimo zaawansowania cywilizacyjnego, w społeczeństwie ciągle spotykane są wątpliwości co do rzetelności przeprowadzonych badań naukowych. Jednocześnie nie sposób nie zgodzić się z faktem, że w ostatnim czasie temat długoterminowych powikłań poszczepiennych zyskał na popularności.

(fot. shutterstock)

Jaka jest prawda? Czy istnieją wiarygodne badania, które potwierdzają korelację między szczepieniami a autyzmem? Na te i inne pytania postaramy się odpowiedzieć Państwu w tym artykule.

REKLAMA
REKLAMA

SZCZEPIENIA STANOWIĄ JEDNĄ Z NAJBEZPIECZNIEJSZYCH METOD OCHRONY PRZED CHOROBAMI – FAKT

Szczepionki zaliczane są do preparatów biologicznych, które w założeniu mają „imitować” infekcję i prowadzić do rozwoju odporności. Ich działanie ma być analogiczne do procesu stymulowania układu immunologicznego w sposób naturalny (poprzez bezpośredni kontakt z danym patogenem).[1] Skuteczność procedury zależy od doboru odpowiednich antygenów, substancji pomocniczych, wieku pacjenta i odpowiednio dobranego schematu dawkowania. Szacuje się, że aktualnie ta metoda zdobywania odporności zapobiega około 2-3 milionom śmierci rocznie. [2]

NIE MA DOWODÓW NA TO, ŻE SZCZEPIONKI STANOWIĄ SKUTECZNĄ METODĘ WALKI Z CHOROBAMI – MIT

Efektywność szczepień, jest parametrem, który określa skuteczność programów immunizacji w obrębie danej populacji. Odpowiedź na pytanie o skuteczność tej procedury najlepiej obrazują statystyki – w 1988 roku odnotowano 350 tys. przypadków zachorowania na polio. Dane epidemiologiczne z 2017 roku donoszą, że wystąpiły tylko 22 przypadki tego schorzenia rozlokowane w dwóch krajach. Przez prawie trzydzieści lat przeciwko wirusowi polio zostało zaszczepionych 2.5 mld dzieci. Wakcynacje przeciwko tężcowi podawane matkom i noworodkom doprowadziły do tego, że choroba została wyeliminowana prawie na całym świecie (szacuje się, że występuje on jeszcze w około 15 krajach).[3]

FORMUŁA SZCZEPIONKI MMR POWODUJE AUTYZM U DZIECI, KTÓRE JĄ PRZYJĘŁY – MIT

 

Jednym z pierwszych dokumentów podważających bezpieczeństwo stosowania tej szczepionki był opublikowany w 1998 r. artykuł brytyjskiego gastroenterologa – Andrew Wakefielda. W swojej pracy opisał przypadki 8 dzieci, u których odnotowano pierwsze symptomy autyzmu zaledwie miesiąc po przyjęciu szczepionki MMR (przeciwko odrze, śwince, różyczce). Ponadto u każdego z młodych pacjentów zaobserwowano pojawienie się objawów guzkowego przerostu limfoidalnego. Na podstawie tego odkrycia Wakefield wysunął tezę, że korzystanie ze szczepionki MMR prowadzi do zapalenia jelit. W wyniku tego schorzenia dochodzi do wzrostu przepuszczalności ścian jelita, przez co pewne z endogennych peptydów dostają się do krążenia ogólnego, a następnie do mózgu gdzie odpowiadają za powstanie zmian prowadzących do autyzmu. [4]

Obecnie wiemy, że do wyników tego badania podchodzić trzeba z dużą dozą sceptycyzmu. Po pierwsze w zbiorze obserwowanych pacjentów zabrakło grupy kontrolnej, dodatkowo dane doświadczalne nie były zbierane w sposób całościowy i regularny. Objawy ze strony układu pokarmowego u niektórych dzieci wystąpiły po symptomach autyzmu, co pozwala wątpić w prawdziwość zaproponowanego przez lekarza mechanizmu powstawania choroby. Okazało się również, że wirusy obecne w szczepionce nie są odpowiedzialne za powstawanie przewlekłego zapalenia jelit, dodatkowo nie mogą powodować zmiany przepuszczalności bariery jelitowej. Peptydy, które rzekomo miały trafiać do ośrodkowego układu nerwowego, nie zostały nigdy zidentyfikowane, a badania (Hornig i wsp. 2008) dostarczyły informacji o tym, że genom wirusa odry nie był wcale częściej wykrywany u dzieci chorych na autyzm. [5][6]

TIOMERSAL ODPOWIADA ZA NIEKORZYSTNY WPŁYW SZCZEPIONEK NA STAN UKŁADU NERWOWEGO – MIT

 

Tiomersal jest organicznym związkiem przeciwbakteryjnym, który w swojej strukturze zawiera atom rtęci. Przez dekady stosowany był z powodzeniem w szczepionkach wielodawkowych. W latach 90. ubiegłego wieku Food and Drug Administration (FDA) rozpoczęła prace nad określeniem wpływu tiomersalu na życie ludzi. Badania przeprowadzone zostały w ramach oceny ryzyka zdrowotnego związanego z przyjmowaniem żywności i produktów leczniczych zawierających rtęć. FDA ogłosiło, że dzieci do ukończenia 6. Miesiąca życia narażone są na dawki rtęci rzędu 187,5 µg. Po tym raporcie zadecydowano o zapobiegawczym usunięciu związków zawierających ten pierwiastek ze wszystkich szczepionek podawanych niemowlętom.

Nadinterpretacja faktów doprowadziła do powstania poglądu o tym, że związki rtęci zawarte w szczepionkach są czynnikiem wywołującym autyzm u dzieci. Naukowcy z Centers for Diesease Control and Prevention (CDC) orzekli, iż etylortęć zawarta w niektórych szczepionkach nie wywołuje nawet delikatnych objawów zatrucia tym metalem. [7]
Pomimo tego, że substancje zawierające ten pierwiastek zostały wycofane z preparatów immunizacyjnych, liczba przypadków autyzmu w USA nadal rośnie. Podobne prace związane z wpływem tego związku na stan zdrowia dzieci powstały również w innych krajach m.in. Wielkiej Brytanii, Danii, Włoszech – niezależne grupy badaczy doszły do podobnych wniosków. Dane epidemiologiczne zebrane w trakcie trwania obserwacji nie potwierdzają związku pomiędzy tymi dwoma ogniwami. [8]

SZCZEPIONKI POSIADAJĄ W SWOIM SKŁADZIE TKANKI ABORTOWANYCH ZARODKÓW – PRAWDA LEŻY PO ŚRODKU

 

Wakcyny nie posiadają w swoim składzie tkanek abortowanych zarodków, jednak dokładne wyjaśnienie, tego nieprawdopodobnie brzmiącego stwierdzenia nie jest takie łatwe. Niektóre, ze stosowanych szczepionek (np. MMR) składają się z atenuowanych (osłabionych) wirusów. Jest to działanie, które pozwala stymulować odpowiedź immunologiczną organizmu, bez powodowania choroby. Wirusy, o których mowa hodowane są z wykorzystaniem linii komórkowej pozyskanej z tkanki abortowanego zarodka. Materiał do utworzenia tej linii został pobrany ponad pół wieku temu, więc od wyjściowego preparatu dzielą go ponad trzy pokolenia. Warto pamiętać, że nawet jeśli w takiej szczepionce znaleziona zostanie niewielka ilość materiału komórkowego, to pochodzi ona z wyhodowanej linii, a nie bezpośrednio od usuniętego płodu. [9]

Przeszukując Internet, znajdziemy odnośniki do badań, które potwierdzają skuteczność i celowość poddawania się wakcynacjom jak i takie, które przedstawiają wady szczepionek. Musimy jednak pamiętać, że żadna procedura medyczna nie jest stuprocentowo bezpieczna, zdarzają się przypadki, w których dochodzi do wystąpienia działań niepożądanych. Do skutków ubocznych w tym wypadku możemy zaliczyć: m.in. gorączkę, odczyny zapalne w miejscu podania preparatu (obejmujące obrzęk, zaczerwienienie czy przemijający ból [10].

Pomimo pewnego ryzyka związanego z ich stosowaniem, dane epidemiologiczne zdają się być najlepszym argumentem potwierdzającym zasadność stosowania tej metody immunizacji. Dzięki szczepionkom udało nam się wyeliminować lub ograniczyć występowanie wielu chorób, które w przeszłości dziesiątkowały ludność.

 

Źródła:

[1] „Co to jest szczepionka?”. [dostęp: 1.02.2019, http://szczepienia.pzh.gov.pl/wszystko-o-szczepieniach/co-to-jest-szczepionka/]

[2]. „10 facts on immunization”. [dostęp: 1.02.2019, https://www.who.int/features/factfiles/immunization/en/]

[3]. „UNICEF: 12 faktów o szczepieniach”. [dostęp: 1.02.2019, http://szczepienia.pzh.gov.pl/unicef-12-faktow-o-szczepieniach/]

[4] Wakefield AJ, Murch SH, Anthony A, i wsp., Ileal-lymphoid-nodular hyperplasia, non-specific colitis, and pervasive developmental disorder in children. Lancet 1998

[5] Hornig M, Briese T, Buie T, i wsp. Lack of association between measles virus vaccine and autism with enteropathy: a case-control study. PLoS ONE 2008; 3:e3140.

[6] Gerber JS, Offit PA, Vaccines and Autism: A Tale of Shifting Hypotheses., Clin.Infect. Dis.2009

[7] Thompson WW, Price C, Goodson B. i wsp. Early thimerosal exposure and neuropsychological outcomes at 7 to 10 years. N. Engl. J. Med., 2007

[8] “Tiomersal w szczepionkach”. [dostęp : 1.02.2019, https://www.mp.pl/pacjent/szczepienia/ekspert/99612,tiomersal-w-szczepionkach]

[9] “Do vaccines contain aborted fetal tissue?” [dostęp: 1.02.2019, https://www.verywellhealth.com/do-vaccines-contain-aborted-fetal-tissue-260337]

[10] “Szczepieia- niepożądane reakcje i przeciwskazania”. [dostęp: 1.02.2019, https://www.mp.pl/pacjent/szczepienia/sytuacje-szczegolne/52625,szczepienia-niepozadane-reakcje-i-przeciwwskazania]

REKLAMA

Agata Zięba

Po pierwsze studentka Uniwersytetu Medycznego w Lublinie – prawie farmaceutka, podróżnik, kawosz, meloman. Uwielbia przeglądać dostępne źródła w celu wyłuskania interesujących faktów . Efektami prac będzie dzieliła się w publikowanych artykułach, które najlepiej (jak wszystko) czytać z filiżanką kawy.

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

2 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Uważam, że nie ale tera jest tak głośno o tym żeby nie szczepić że nawet nie wiem czy mój głos coś znaczy
ma i to duże, antyszczepionkowcy nie mogą nas zagłuszyć i dlatego trzeba o tym mówić, dużo mówi się o tym, ze autyzm ma podłoże genetyczne